Musiało minąć kilka dni zanim udało mi się zebrać myśli w temacie agresji na Ukrainę. Nie będę dziś powtarzał informacji, które znacie z wczorajszych wiadomości, lub przewidywał co powiedzą jutrzejsze. Nie po to powstał ten podcast.
Podobnie jak znakomita większość klasycznych liberałów czy libertarian żyjących w Polsce nie czuję się komfortowo z narracjami, które opowiadane są dookoła tej wojny. O ile kibicuję Ukraińcom i życzę putinsynowi jak najgorzej, o tyle nie mam zamiaru brać czynnego udziału w festiwalu dwómyślenia.
Liczę się z tym, że w podobnych odcinkach jak ten dzisiejszy popełnię mnóstwo błędów, dlatego ograniczam się do własnych emocji (i mimo dnia kobiet) tak zwanego, niesłusznie znienawidzonego, chłopskiego rozumu.
Jaką narrację mogą wybrać libertarianie? Oczywiście jedyną możliwą: zgodną z ich sumieniem.
Amerykańscy będą dążyć do powstrzymania działań Nato, przez co mogą wydawać się wyjątkowo ślepi na agresję putina. Polscy chcieliby wesprzeć ofiary i napiętnować Włodzimierza ale tak, by nie wywołać wojny.
Wymaga to czasem niezłego szpagatu, ale nie martwcie się: jest nas za mało byśmy mieli wpływ na historię konfliktów międzyrządowych. (Bo nie zapominajmy, wojna to projekt rządowy.)
Jak się do tego mają niszczycielskie dla gospodarki sankcję i bliska libertarianom „naiwność pacyfistyczna”?
Kiedy zbrojna odpowiedź jest uzasadniona, a kiedy grozi wciągnięciem do konfliktu bezbronnych?
Czy wiedza, którą poznajemy w czasie pokoju musi koniecznie zostać wymazana przy pierwszym wystrzale?
Zapraszam na nowy odcinek podcastu.
Podcastu słuchaj tak, jak ci wygodnie.
iTunes
YouTube
Spotify
Spreaker
Najnowsze odcinki podcastu:
Share This